Praga

Praga to jest to co tygryski lubią najbardziej. Miasto zapiera dech w piersiach pięknem i ogromem starówki. Wszystkiego jest tu pełno, knajpka na knajpce, restauracja przy restauracji co krok to jakieś muzeum. Można zawrotu głowy dostać, niewiadomo na co spoglądać, gdyż ze wszystkich stron przyciągają wzrok przepiękne kamiennice, kościoły, również synagoga, rzeźby, nietypowa architektura, fontanny, zabytkowe samochody, dorożki, zgiełk ludzi, miasto nie śpi noca, w przeciwieństwie do niektórych innych stolic europejskich (Wiedeń). Można chodzić i chodzić po starym mieście aż nogi rozbolą, a ciągle ma się niedosyt, za drugim przejściem przez miasto odkrywa się to czego nie dojrzało się za pierwszym razem. W miescie można sobie spokojnie pozwolić na obiad w restauracji nie ruinujac portfela. No i oczywiście piwoo. O tak piwo mają dobre, i korzystają z niego dość swobodnie. Zwłaszcza jeden barman w pubie rockowym hehe. Byliśmy tam przez 1 dzien i 1 noc - oka nie zmrużyłem - dopiero w pociągu do monachium przysnąłem, co skończyło się niestety pobudką w Norymberdze, ale tam szybka przesiadka i po 3 godzinach byliśmy już w domu - czyli w Monachium. Wracając do Pragi, muszę powiedzieć, że sądziłem, że jest przereklamowana, że ludzie tak się nią zachwycają, ale veni, vidi, i przyznaję mieli rację. Praga jest the best.

Praga znad rzeki

widok z wieży na miasto

zegarek

rynek późnym wieczorem

góra strony