Augsburg
Augsburg to miasto, w którym byłem zaledwie 2 godziny niestety, to zbyt krótko by móc ocenić to miejsce sprawiedliwie. Będąc w samym centrum mogę powiedzeć, że jest zadbane. Zabudowę głównej ulicy stanowią ściany kamiennic, a każda różni się od sąsiadującej wysokością, kształtem okien, dachami, kolorem, cechą wspólną jest utrzymana jednolita stylistyka no i szczelnie przylegają jedna do drugiej. Rzeczą, która mnie najbardziej w Augsburgu raziła to porozciągane nad głowami niczym pajęcze sieci - druty zasilające tramwaje. Gdzie tylko by nie spojrzeć w górę tam widok wspaniałych kościołów pomników i fontann przesłonięty drutami. No cóż, abstrahując od tego miasto wzbudza respekt starą lecz odremontowaną zabudową i przypomina o swojej długowiecznej historii. Miasto istniało już jako rzymska osada w 5 wieku p.n.e. od 6 wieku n.e. stało się siedziba biskupstwa, a prawa miejskie otrzymało w 1276 roku. Dziś miasto jest ważnym ośrodkiem przemysłowym. Spójrzcie na zdjęcia i oceńcie sami. Ja uważam, że miasto jest warte odwiedzenia, wystarczy wspomnieć o tej starej katedrze z 11 wieku - perełka na skalę europejską.